Looking for something?

In Standard

Czy uległam „Uległości”?

Czy uległam „Uległości”?

Moją relację z Houellebecqiem można określić mianem skomplikowanej. Sięgam po jego książki trochę bo wypada, a trochę dlatego, że łudzę się, że może w tej kolejnej odnajdę fenomen jego twórczości. Niestety za każdym razem sytuacja jest identyczna, czyli nawiązując do słów klasyka „jak zachwyca, skoro nie zachwyca?”. No ale żeby nie pozostać w sferze uprzedzeń, rozwinę swoją opinię.

„Uległość” Houellebecqa to powieść z gatunku political fiction, która pokazuje wizję Francji roku 2022, kiedy to do władzy dochodzi Bractwo Muzułmańskie, czyli partia chcąca rządzić w oparciu o prawo Szariatu. Główny bohater o imieniu François wykłada literaturę na uniwersytecie i specjalizuje się w twórczości Jorisa-Karla Huysmansa (francuski pisarz żyjący na przełomie XIX i XX wieku, autor słynnej powieści „Na wspak”). Wątki uniwersyteckie i polityczne przeplatane są rozważaniami na temat natury ludzkiej, gastronomicznymi doznaniami, rozterkami miłosno-seksualnymi oraz oczywiście obrazem zmieniającej się Francji, coraz bardziej nietolerancyjnej, agresywnej, gdzie przynależenie do mniejszości wiąże się z prześladowaniami i koniecznością ucieczki.  

Sięgając po „Uległość” liczyłam na rozbudowaną wizję państwa rządzonego prawami wyznaniowymi, a dostałam to co zwykle: zagubionego i irytującego bohatera bez rodziny, niepotrzebne sceny seksu, pogardliwy stosunek do kobiet oraz pseudo-wizjonerski ton. Zdaję sobie sprawę, że jest wielu fanów tej twórczości, ale mnie styl i maniera Houellebecqa irytują, pomimo że, muszę to przyznać, książkę czyta się lekko i szybko. To czego najbardziej mi zabrakło w tej książce to pogłębiona charakterystyka Francji pod rządami Bractwa Muzułmańskiego. Oczywiście dostajemy kilka informacji na temat tego jak funkcjonuje społeczeństwo i instytucje państwowe, ale sięgając po tego typu książkę, oczekuję może nie tyle politologicznej analizy, w końcu nadal jest to powieść, ale jednak na tyle szczegółowej wizji, żebym mogła się w nią wczuć i móc zastanowić czy według mnie tego typu polityczna zmiana byłaby na korzyść czy niekorzyść danego kraju. Tego niestety nie dostałam i chyba to najbardziej mnie zawiodło. Na wszystko inne byłam przygotowana. ?

Nie lubię gdy dziennikarze lub krytycy literaccy nazywają Houellebecqa wizjonerem. Wydaje mi się, że w jego książkach nie ma wizjonerstwa tylko gruntowna obserwacja codzienności i jego osobiste opinie i przekonania z nią związane. Możemy je odnaleźć m.in. we fragmentach o ludności napływowej, która w sposób znaczący zmienia kulturę Francji, wypierając powoli kulturę europejską na rzecz tej arabskiej. Szczęście (o ile można to tak nazwać), które ma Houellebecq dotyczy zbiegu w czasie wydania jego książek i różnych ważnych wydarzeń, które mają miejsce we Francji. I tak „Uległość” została wydana w dniu zamachu na redakcję Charlie Hebdo, a „Serotonina”, w której jednym z motywów przewodnich są strajki w całym kraju, w momencie, gdy Francja została sparaliżowana przez ruch żółtych kamizelek. Zbieg okoliczności, ot całe wizjonerstwo.

Nie mogę jednak powiedzieć, że żaden fragment powieści mi się nie spodobał. Uważam, że jego rozważania dotyczące istoty i wyjątkowości literatury były bardzo udane. Zdaniem Houellebecqa spośród wszystkich dziedzin sztuki, literatura jako jedyna pozwala czytelnikowi doznać połączenia z drugą istotą ludzką, czyli z autorem, który jest obecny w każdym słowie napisanej przez siebie książki. Houellebecq pokusił się również o stwierdzenie, iż książki, które lubimy to przede wszystkim książki autorów, których lubimy, cenimy i których chcemy lepiej poznać. Wydaje mi się, że coś w tym jest. Osobiście bardzo często sięgam po książkę autora, który mnie zaintrygował na przykład w udzielanym przez siebie wywiadzie. Tego typu rozważania bardzo mi się podobają, ponieważ skłaniają do refleksji i mogę się do nich ustosunkować.  

Dobrze jest sięgnąć po książki Michela Houellebecqa z jednego powodu: jest to niewątpliwie jedno z najważniejszych nazwisk współczesnej literatury francuskiej i warto móc powiedzieć czy jest się jego fanem, czy też wręcz przeciwnie.

Michel Houellebecq urodził się w 1956 roku w Saint-Pierre. Należy do grupy pisarzy, którzy jako pierwsi postanowili zerwać z klasycznymi tradycjami literackimi i zaproponować styl bliższy czytelnikowi. W 2010 roku otrzymał nagrodę Goncourtów za powieść “Mapa i terytorium”. Oprócz licznych powieści tworzy również poezję, wyreżyserował kilka filmów, a nawet w niektórych sam zagrał.

Michel Houellebecq
Uległość (Soumission) 
Tłumaczenie: Beata Geppert
Wydawnictwo W.A.B. (Flammarion)
Tagged In:
0 Comment 710 Views

Related Post

Leave a Reply