Looking for something?

In Standard

Francja bez lukru

Francja bez lukru

W końcu się doczekałam! Pojawił się reportaż o współczesnej Francji. Moglibyście pomyśleć „Z czego aż tak się cieszyć? Przecież można wziąć reportaż napisany po francusku, skoro w Polsce nikt nie pisze o Francji”. Otóż nie jest to takie proste. Pisałam już artykuł o francuskim rynku non fiction, który w niczym nie przypomina naszego rodzimego. We Francji nie pisze się reportaży takich do jakich my jesteśmy przyzwyczajeni. Dlatego właśnie tak ciężko o literaturę faktu poświęconą Francji. Często zastanawiałam się dlaczego w Polsce dużo pisze się o Wschodzie, tym bliższym i dalszym, a Zachód (nie licząc Stanów Zjednoczonych) jest jednak u nas marginalizowany. No ale to inna kwestia, grunt, że coś się w tej materii u nas ruszyło. I to jak się ruszyło! Książka Anny Pamuły „mówi jak jest” parafrazując znanego dziennikarza. Nie ma tu beretów, bagietek i akordeonów, ale rzetelna, często gorzka, analiza francuskiego społeczeństwa.

Reportażowe rozdziały książki poprzetykane są rozmowami z Ibrahimem (jego imię zostało zmienione), który opowiada reporterce o swoim życiu, swoich problemach i przedstawia jej swoje poglądy. Przyznam, że ta część książki ujęła mnie najmniej. Te rozmowy były ciekawe, ale brakowało mi czegoś, co pozwoliłoby mi się wczuć w sytuację Ibrahima. Była to bardzo osobista część „Wrzenia”, a jednak nie miałam poczucia, że chcę wiedzieć więcej na temat jego i jego rodziny. Dużo bardziej wciągające były dla mnie rozdziały poświęcone różnym aspektom francuskiego społeczeństwa.

Ogromną zaletą tych minireportaży była ich różnorodność tematyczna. Pamuła poświęciła dużo miejsca terroryzmowi, ale zrobiła to z kilku perspektyw: terrorystów, ich rodzin oraz ofiar ataków. Taka kompilacja daje możliwość lepszego zrozumienia problemu, pokazuje bowiem, że terroryzm to nie tylko liczby ofiar i słowa wsparcia kierowane z każdego zakątka świata, ale są to historie wielu osób, historie bardzo trudne, o których niestety nikt nie mówi, gdy opadnie już kurz i emocje.

Szczególnie podobały mi się trzy reportaże: „Bezczelna gęba Francuza”, w którym nauczycielka mówi o problemach szkolnictwa związanych z brakiem pomysłów na integrację uczniów pochodzących z rodzin imigranckich. Tacy uczniowie są „zamykani” w ZEP-ach (Zone d’éducation prioritaire – strefa edukacji priorytetowej), które teoretycznie mają niwelować nierówności społeczne, a w rzeczywistości tylko je pogłębiają, ponieważ zbierają najsłabszych uczniów, izolują się i jak mówi bohaterka reportażu „we Francji przestaliśmy się mieszać”.  Drugim świetnym tekstem są „Znikające kasjerki” o absurdach związanych z przestrzeganiem zasad laickości w miejscach pracy (świetny przykład kiedy to muzułmanin pracujący w magazynie odmawia noszenia kartonów z alkoholem, ponieważ nie pozwala mu na to religia i nikt nie może go do niczego przymusić). A trzecim – „Blizny” na temat problemu obrzezania. Ale tak jak już wspominałam, wszystkie teksty są niezwykle ciekawe, bowiem poruszają problemy, które nie są oczywiste i powszechnie dyskutowane w mediach czy nawet w rozmowach (tutaj moja prywatna uwaga: moim zdaniem Francuzi są mistrzami politycznej poprawności, nigdy nie wiem, czy to co mi mówią wynika z ich prawdziwych przekonań czy z tego, że tak powinno się myśleć i mówić).

Czytając „Wrzenie” siedziałam z ołówkiem w ręku i podkreślałam wiele zdań, które mnie zszokowały lub które nie kojarzą się zupełnie z Francją o jakiej każdy z nas mógłby pomyśleć. Dla mnie jako czytelnika jest to wyznacznik porządnie przygotowanego reportażu: obala stereotypy, uczy i zaskakuje czytelnika. Jeśli zatem chcecie wiedzieć czym zajmuje się policja kultu, ilu jest muzułmanów we Francji, od kiedy poligamia jest zakazana we Francji, jakie jest prawo aborcyjne we Francji i dlaczego młodzi głosują na skrajną prawicę, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Gwarantuję, że już nigdy więcej nie pomyślicie o Francji tylko w kontekście Luwru i wieży Eiffla!

Anna Pamuła pracuje dla „Gazety Wyborczej” ale pisała dla wielu innych polskich i francuskich czasopism (m.in. dla „Newsweeka”, „Przeglądu”, czy „Parents”). Napisała również „Polacos. Chajka płynie do Kostaryki” oraz „Mamans du Monde”, a także jest współautorką kilku przewodników po Portugalii. Obecnie mieszka we Francji

Anna Pamuła
Wrzenie. Francja na krawędzi
Wydawnictwo Agora

0 Comment 495 Views

Related Post

Leave a Reply