Looking for something?

In Standard

Gdzie leży prawda?

Gdzie leży prawda?

Najbardziej niezwykłe historie pisze samo życie, a książka Emmanuela Carrère’a jest tego doskonałym przykładem. Gatunkowo jest to bardziej non-fiction niż literatura piękna, z tego względu, że autor przedstawia prawdziwe wydarzenia oraz włożył wiele wysiłku w pracę reporterską: starał się poznać swojego bohatera i nie fabularyzował zdarzeń, które same w sobie nadają się na scenariusz trzymającego w napięciu filmu (który swoją drogą powstał w 2002 roku). Wplótł również wątki autobiograficzne związane przede wszystkim z procesem tworzenia tej książki.

O Jean-Claudzie Romandzie było głośno we Francji w latach 90. za sprawą zbrodni jakiej się dopuścił: zabił swoich rodziców, swoją żonę oraz dzieci. Do zbrodni doprowadziła go spirala kłamstw, w której tkwił: przez wiele lat okłamywał wszystkich, łącznie z najbliższą rodziną i przyjaciółmi, że jest lekarzem (mimo, iż nie ukończył studiów) oraz, że pracuje dla Światowej Organizacji Zdrowia (a był bezrobotny). Jego życie wyglądało całkowicie normalnie: codziennie rano wychodził do pracy, co jakiś czas informował rodzinę, że wyjeżdża w delegację, a w tym czasie wykonywał wiele kombinacji opartych na kłamstwie, aby zdobyć „wynagrodzenie” za swoją ciężką i prestiżową „pracę”. Jego zachowanie było absolutnie niewiarygodne, nie można się oderwać od książki ponieważ z każdą stroną Czytelnik zadaje sobie pytanie „jak to jest możliwe?”, na które Carrère stopniowo udziela odpowiedzi. „Przeciwnik” doskonale pokazuje jak jedno kłamstwo pociąga za sobą kolejne i jak całkowicie zniewala człowieka. Kłamstwa muszą być jednak wypowiadane w sposób przemyślany, tak jak robił to Jean-Claude, który wiedział jak zagrać na uczuciach innych ludzi i w jaki sposób zatuszować niewygodną prawdę.

„Rak wszystko by załatwił. Usprawiedliwiłby jego kłamstwo: jeśli człowiek szykuje się do śmierci, jakie to ma znaczenie, czy zaliczył drugi rok studiów, czy nie? Zapewniłby mu współczucie i podziw Florence, a także wszystkich rzekomych przyjaciół, którzy nie zdając sobie nawet z tego sprawy, mieli go za nic”.

Emmanuel Carrère dowiedział się o zbrodniach popełnionych przez swojego bohatera z prasy i od razu zafascynował go ten temat. Było to uczucie tak mocne, że postanowił napisać do przebywającego w więzieniu Romanda z prośbą o widzenie i o zgodę na napisanie tej książki. Gdy już ją otrzymał, dzięki pomocy wielu ludzi udało mu się zebrać informacje, które konfrontował z tym, co usłyszał w czasie procesu. Carrère za wszelką cenę chciał zrozumieć Romanda, szukał pierwszego kłamstwa cofając się do jego dzieciństwa, czasów studenckich, a nawet analizując relacje, w tym te seksualne, z pierwszymi dziewczynami. Chciał poznać i pokazać swojego bohatera z kilku stron. To zadanie było moim zdaniem nadludzkie, ale jego reporterska wnikliwość zdecydowanie zasługuje na uznanie. Dzięki tym poszukiwaniom skłania Czytelnika do refleksji. Ta książka jest doskonałym punktem wyjścia do dyskusji o moralności, prawdzie, skrusze i wybaczeniu. Carrère pokazał, że nie ma podziału na czarne i białe, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie widać żadnych odcieni szarości.

Mam jednak jeden zarzut do Carrère’a, który jest zarzutem personalnym, a nie literackim. Na początku książki przytoczył list z prośbą o widzenie, który napisał do Romanda:

„Zapewniam, że nie zwracam się do Pana powodowany niezdrową ciekawością lub żądzą sensacji. W moich oczach to, co Pan uczynił, nie jest postępkiem zwyczajnego przestępcy ani szaleńca, lecz czynem człowieka przypartego do muru przez przerastające go siły. Działanie tych właśnie straszliwych mocy chciałbym ukazać. Niezależnie od Pana reakcji na mój list pragnę życzyć Panu odwagi i przekazać wyrazy szczerego współczucia”.

Nie jestem w stanie zrozumieć jak można skierować takie słowa do osoby, która z premedytacją okłamywała przez lata absolutnie wszystkich, aby na końcu zabić swoją najbliższą rodzinę, w tym dwójkę małych dzieci. Tu już wchodzimy w debatę na temat moralności człowieka i pisarza, czy chciał tym listem wziąć pod włos Romanda i uzyskać zgodę na widzenie i na napisanie książki? A może rzeczywiście mu współczuł i dopatrywał się tego ziarna dobra, jakie tkwi w każdym z nas? Nie mnie to oceniać, jednak ten list pozostawił u mnie ogromny niesmak w stosunku do autora, który lekko zanika na końcu książki, gdy widać, że dla Carrère’a pisanie „Przeciwnika” nie było zwykłym procesem, jaki znał dzięki tworzeniu innych powieści. Widać, że ta książka go poruszyła, tak jak może poruszyć Czytelników.

Emmanuel Carrère to francuski pisarz, scenarzysta oraz reżyser urodzony w 1957 roku w Paryżu. Jest autorem wielu powieści (m.in. wydanych w Polsce „Wąsów”) oraz książek idących w stronę non-fiction, np. „Limonov”, za którego otrzymał nagrodę Renaudot. W roku 2018 otrzymał nagrodę od Francuskiej Biblioteki Narodowej (BnF), która nagradza frankofońskich pisarzy za całokształt ich twórczości. Carrère został wyróżniony tą nagrodą przez wzgląd na różnorodne style pisarskie obecne w jego dorobku.  

Emmanuel Carrère
Przeciwnik (L’Adversaire)
tłum. Grażyna Majcher
Wydawnictwo Literackie (Gallimard)

Tagged In:
0 Comment 825 Views

Related Post

Eseje od Wydawnictwa Kogut

Eseje od Wydawnictwa Kogut

Co z tą Algierią?

Co z tą Algierią?

Leave a Reply